• Wpisów:5
  • Średnio co: 315 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 18:34
  • Licznik odwiedzin:1 560 / 1894 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

5

Nie wiem co pisać. Właściwie ktokolwiek to czyta ? Chyba to wygląda tal, że piszę sama do siebie. To trochę smutne, ale już przyzwyczaiłam się do tego, że nikt nie zwraca na mnie uwagi. .

We wtorek miałam straszny dzień. . Płakałam z byle powodu. Dużo negatywnych emocji było w mojej głowie.
Boli mnie każda komórka mojego ciała, każdy mięsień, każde ścięgno. Od poniedziałku nie mam siły wstać z łóżka, wpadam w histerię. Jest tak jak kiedyś... Samotność i brak pomocy to spowodowało.
Tęsknię za nimi wszystkimi, ale nie dziwię się im, że mnie zostawili. Jestem wstrętna, strasznie się zmieniałam przez ostatni rok. Na początku wspierali, ale w pewnym momencie pozostawili mnie samej sobie bez wytłumaczenia..
  • awatar Theblackdevil: Ja to czytam . Wpadnij do mnie .
  • awatar Gość: Nawet gdy masz koszmarnego doła, płaczesz, czujesz próżnię i bezsens, to ciągle jesteś jedynym, niepowtarzalnym, wyjątkowym KIMŚ. I super, że istniejesz. Patrzę na Ciebie i uśmiecham się do tej niezwykłej, jedynej w całym wszechświecie ważnej osoby - do Ciebie... pewnie nie tylko ja...
  • awatar Gość: potrzebny psychiatra i to szybko
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

4

Dzisiejsza noc. Łzy napływały mi do oczu. Śmierć stukała cicho w szybę mojego okna. Nigdy nie pomyślałabym, że człowiek może tak bardzo zniszczyć sam siebie.
Boję się siebie. Boje się przyszłości. Boję się tego co słyszę i widzę. Wiem, że będzie gorzej- to nieuniknione. Moje życie to ciągły strach. Chęć walki już dawno mnie opuściła. Opuściła mnie jak wszystko co było we mnie pozytywnego.
  • awatar Gość: Fajny wpis :) Obczaj http://letmedielovee.tumblr.com/ :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Boli mnie każda myśl, każdy fałszywy uśmiech, każdy gest. Nikt mnie nie zna, a co gorsza nie chce poznać. Odpycham od siebie ludzi.
Nikt nie chce znać, a co dopiero pokochać dziewczyny z bliznami i problemami natury egzystencjalnej i metafizycznej, ponieważ sprawia za dużo problemów. Nie dziwię się. Sama siebie nienawidzę. Jestem odpychająca. Moja twarz jest poniżej norm społecznych, przez to nienawidzę patrzeć w lustro..
 

 
Poniedziałki zawsze są najgorsze.

Odpadam. Mam dosyć. Samotność. Jest wszędzie, jest zawsze, cały czas przy mnie. Nikt się nie odezwie, a Ci , których potrzebuje już dawno nie ma, mają nowe życie, w którym nie jestem uwzględniona.


Mam depresję od 1,5 roku. Nie radzę sobię. Nie jestem tą "starą" sobą, która radziła sobie ze wszystkim i była w stanie pomóc innym.. Nie, już nie.
Ostatnio mam strasznie zmienne nastroje. S. mi to w pewien sposób wypomniała. Powiedziała, ż zachowuję się dość dziwnie i inaczej. I ma rację. Też to u siebie zauważam, ale nie mam już siły na walkę ze wszystkim, a przede wszystkim z samą sobą.

 

 
Pierwsza notka zawsze jest nudna, więc nie będę nikogo tym zamęczać.

Nazywam się Wiktoria, w styczniu skończę 16 lat.
Nie zakładałabym tu bloga, jednak zbyt wiele znajomych miało fo niego dostęp i nie mogłam tam pisać tego co myślę.


Tak więc jestem..